I LIGA: Czas na ŁKS. Czy uda się zatopić drugą Łódź ?
Po wygranej 2:0 z Widzewem nasi piłkarze staną przed szansą pokonania innego łódzkiego klubu. W tym sezonie żadnej drużynie nie udało się ograć i Widzew i ŁKS. Podopieczni Grzegorza Kowalskiego i Ryszarda Okaja staną przed taką szansą już we wtorek. Czy uda się zatopić Łódź dwukrotnie i to w ciągu zaledwie trzech dni ? Nasi zawodnicy faworytami nie są, ale w sobotę również nimi nie byli, a sprawili dużą niespodziankę.
Piłkarze z pewnością czują jeszcze w nogach konfrontację z Widzewem. Na pewno nie zdołają w pełni zregenerować sił na wtorkowy mecz z ŁKS-em. Należy jednak pamiętać, że nasi rywale również w sobotę nieodpoczywali i grali w Zabrzu z tamtejszym liderem – Górnikiem. Ten mecz również kosztował ich sporo sił i zakończył się podziałem punktów.
Nasi przeciwnicy zajmują 11 pozycję w tabeli z dorobkiem 18 punktów. W ich drużynie nie zagra Mariusz Mowlik, który w Zabrzu otrzymał czwartą żółtą kartkę i musi pauzować. Pod znakiem zapytania stoi występ Roberta Sieranta (kolano) i Pawła Drumlaka (achilles).
W naszym zespole do treningów wrócił Kamil Król, ale póki co na razie biega i ćwiczy indywidualnie. Normalnie trenuje już natomiast Marcel Surowiak. W spotkaniu z Widzewem kontuzji nabawiło się trzech podstawowych graczy, ale urazy nie okazały się groźne i zawodnicy powinni być gotowi na wtorek. Mowa tutaj o takich piłkarzach jak: Marcin Adamczyk, Kamil Nitkiewicz i Piotr Stawowy.
Początek spotkania o godzinie 19:00 w Łodzi.
Fot. Piotr Mazurczak




MKS !!!