I LIGA: Co zrobiliśmy ze skutecznością ?. W czwartek piłkarze trenowali na głównej płycie
Do spotkania z Piastem Gliwice zostały już tylko dwa dni. W czwartek piłkarze MKS-u Kluczbork trenowali na głównym boisku przy ulicy Sportowej. Ćwiczyli grę w ataku pozycyjnym oraz stałe fragmenty. W poprzednim meczu ligowym z Dolcanem Ząbki skuteczność pod bramką rywala była praktycznie zerowa. Na czwartkowym treningu również brakowało graczom z pola zimnej krwi pod bramką Krzysztofa Stodoły. Jednak czy zawodnicy poprawili skuteczność pod bramką przeciwnika, okaże się w sobotę.
Przed meczem z Gliwicami jest nerwowo i to było widać dobitnie ze strony trenera Grzegorza Kowalskiego na czwartkowych zajęciach. MKS musi znów patrzeć się za siebie, bo strefa spadkowa zbliżyła się do nas na 4 punkty. Do Kluczborka przyjeżdża drużyna, która jako jedyna w lidze nie zaznała jeszcze goryczy porażki w tym sezonie. Gliwiczanie myślą o kolejnych trzech punktach.
- Mam nadzieję, że nasza wygrana z Podbeskidziem będzie momentem przełomowym, że teraz już w każdym spotkaniu będziemy zdobywać trzy punkty,a nie remisować – tłumaczy na oficjalnej stronie klubu z Gliwic, Mariusz Zganiacz.
- Nie możemy dopuścić do tego, aby gospodarze stworzyli sobie jakieś sytuacje. Zagramy agresywnie, wysokim pressingiem i zrobimy wszystko, aby ustawić mecz pod siebie – zdradza taktykę asystent trenera Marcina Brosza.





Dobry trening przenoszenie bramek brawo panie Kowalski
Ale ty czlowieku jestes glupi chyba musza sie jakos przygotwac do treningu tak… co trener ma nosic i ustawiac bramki? Nie rozumie takich ludzi jak Ty