I LIGA: Michał Glanowski: Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć…

Z powodu żałoby narodowej wszystkie weekendowe mecze zostały odwołane. W sobotni poranek piłkarze MKS-u odbyli zaplanowany trening. Dopiero po nim dowiedzieli się o tragedii. Niedziela będzie dniem wolnym. Zawodnicy wrócą do treningów w poniedziałek. Pierwsze zajęcia odbędą się popołudniu. Poniżej rozmowa z Michałem Glanowskim.

- Akurat schodziliśmy z treningu i ktoś z trenerów nam powiedział, że rozbił się samolot prezydencki i prawdopodobnie wszyscy zginęli. Przyjęliśmy to z niedowierzaniem, ale w szatni włączyliśmy radio i się potwierdziło to najgorsze… – mówił Michał Glanowski.

- Byliśmy w szoku - dodawał z kolei Patryk Tuszyński.

- Nie mogłem w to uwierzyć, jakoś nie potrafiłem sobie tego wyobrazić, chłopaki zresztą także. Byliśmy w  szoku, bo wydarzyło się to tak nagle i nieoczekiwanie. Nikt nawet nigdy by o tym nie pomyślał, że takie rzeczy mogą mieć miejsce w rzeczywistości. To jak scena z filmu amerykańskiego (smutek). Później już widząc to wszystko w telewizji uświadomiłem sobie do jakiej tragedii doszło – mówił Michał Glanowski.

- Co do meczu z Górnikiem to szkoda, że się nie odbędzie. Przygotowywaliśmy się do niego… wiadomo mecz prestiżowy: światła, późna pora, transmisja w telewizji, wielka firma. Każdy już o nim myślał, jednak pewnych rzeczy nie da się przewidzieć, a na pewno nie tak tragicznych. Pozostaje nam teraz  czekać na wyznaczenie innego terminu tego meczu. Teraz możemy się modlić za tragicznie zmarłych wszystkich ludzi… straszna tragedia… – dodawał ze smutkiem pomocnik MKS-u Kluczbork.

Michał Glanowski w meczu ze Zniczem Pruszków / Fot. Piotr Mazurczak




Więcej informacji z tej kategorii

Więcej informacji tego autora

rss Podpisy tego użytkownika

Tagi: , , , , , ,