I LIGA: MKS przegrał w Katowicach

Piłkarze MKS Kluczbork doznali dziewiątej porażki w tym sezonie, a ósmej na wyjeździe. Tym razem wróciliśmy bez punktów z Katowic, gdzie w niedzielne popołudnie zmierzyliśmy się z tamtejszą Gieksą.

Pierwsza połowa to zupełna dominacja gospodarzy. Tylko dzięki skutecznym interwencjom Świtały przegraliśmy tą część 0:1. Rezerwowy bramkarz MKS-u dzielnie zastępuje Stodołę. Już po kilkunastu sekundach ratował nam skórę. Gieksa wznowiła grę od środka, a później przeprowadzili akcję prawą stroną. Futbolówkę przyjął Dziedzic, jednak jego strzał wybronił Świtała. Dziesięć minut później z dystansu strzelał Plewnia, ale nasz bramkarz odbił piłkę na poprzeczkę.

Gospodarze co chwilę nękali naszą defensywę. Zepchnęli nas do obrony, a swoją olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki udokumentowali bramką w 36 minucie. Po akcji prawą stroną dośrodkował ze skrzydła Cholerzyński. W polu karnym Dziedzic zgubił krycie obrońców i niepilnowany nie miał kłopotów z przecięciem toru lotu futbolówki.

Gieksa chciała pójść za ciosem i jeszcze w pierwszej połowie dobić przyjezdnych. W 43 minucie prostopadłe podanie otrzymał Chwalibogowski, ale jego uderzenie odbił wybiegający na 12 metr Świtała.

W doliczonym czasie gry Tuszyński z lewej strony wbiegł na środek boiska. Podał na prawą stronę do Nitkiewicza. Skrzydłowy przyjął futbolówkę, popatrzył i próbował szczęścia z dystansu, jednak zbyt lekko i niecelnie by myśleć o wyrównaniu.

Po zmianie stron od pierwszych minut doszliśmy śmiało do głosu. Rzuty wolne po faulach graczy Gieksy nie przyniosły nam jednak klarownych sytuacji. Niziołek przegrał pojedynek powietrzny z obrońcami po jednej wrzutce, a później po krótkim rozegraniu Nitkiewicz posłał futbolówkę nad bramką. W 65 minucie Kazimierowicz był bliski wyrównania, ale szczęście uśmiechnęło się do miejscowych.

W odpowiedzi technicznie zza pola karnego mierzył Cholerzyński. Świtała oprowadził futbolówkę tylko wzrokiem, ale ta minęła o metr spojenia słupka z poprzeczką. Cztery minuty później piłkę przed polem karnym otrzymał Tuszyński. Naciskany przez obrońcę upadając zdołał oddać jeszcze strzał, jednak minimalnie obok lewego słupka. Chwilę potem MKS miał rzut rożny z prawego narożnika. Krótkie rozegranie, ale później Góral przy próbie lobowania Gorczycy pomylił się i futbolówka opuściła murawę przelatując nad poprzeczką.

W 80 minucie Dziedzic był bliski strzelenia drugiego gola. Wpadł w pole karne z lewej strony, a później technicznym strzałem szukał długiego słupka, jednak Świtała sparował to na róg. W końcowych minutach z prawej strony w poprzeczkę trafił jeszcze Hober. Po czterech minutach sędzia zagwizdał jednak ostatni raz.

GKS Katowice – MKS Kluczbork 1:0 (1:0)

Bramki: Dziedzic 36′

MKS: Świtała, Orłowicz, Copik, Wilusz, Stawowy, Kazimierowicz, Glanowski, Ulatowski (Góral 72′), Kaczmarek (Niziołek 46′), Nitkiewicz (Hober 60′), Tuszyński

————————————————————————-

Poniżej zapis relacji na żywo.

Już w 30 sekundzie MKS powinien przegrywać, jednak nie wykorzystali dobrej okazji po dograniu w prawej strony.

10′ Świetna okazja Gieksy po strzale z dystansu, ale Świtałą paruje futbolówkę na poprzeczkę. Bronimy się. Chwilę później niecelny strzał z dystansu obok i nad poprzeczką.

Na trybunach około 35 osobowa grupa kibiców MKS. Przed momentem jeden z graczy Gieksy wywrócił się w polu karnym, ale sędzia pokazał, że gramy dalej.

Dwa rzuty wolne MKS, jednak goście GKS górą w polu karnym. Całym zespołem ustawiamy się na własnej połowie. Gospodarze prowadzą atak pozycyjny.

25′ Na lewym skrzydle faulowany Kaczmarek. Dośrodkował Tuszyński, ale znów lepsi gospodarze w pojedynku główkowym. Próbował coś zdziałać jeszcze Nitkiewicz, ale GKS wybił piłkę na połowę MKS-u.

29 Faulowany z prawej Nitkiewcz. Dogranie w pole karne Kaczmarka, ale Kazik faulował. Przy wyskoku do górnej piłki na środku boiska na plecy spadł Copik. Udzielana mu jest pomoc, ale grę będzie kontynuował. Trener Okaj nakazuje graczom grać szeroko i cały czas podpowiada coś zawodnikom.

35′ TO już chyba 6 rzut rożny Gieksy, ale strzały głową niecelne. Niestety chwilę później gol dla Gieksy, Pewna akcja prawą stroną i mocne podanie w pole karne, a tam przecięcie lotu piłki przez Dziedzica i Śwtała bez szans.

43′ Prostopadłe podanie Gieksy, okazja ale paruje świetnie wychodzący Świtała. MKS wciąż bez dobrej okazji.

Sędzia doliczył minutę. Tuszyński poprowadził piłkę na środek, zagrał na prawą do Nitkiewicza, ale jego uderzenie niecelnie. Mamy przerwę. Możemy się cieszyć, że przegrywamy tylko 0:1. Gdyby nie nasz bramkarz, który popisał się dwoma skutecznymi interwencjami mogło być 0:3.

W przerwie: Przy Bukowej zabłysły reflektory. Jest jeszcze jasno, jednak słońce przykrywają chmury. Jest mroźny wiatr, ale nie pada i nie zanosi się na deszcz.

50′ MKS miał rzut wolny. Piłkę ze środka zagrał miękko Wilusz, ale Niziołek przegrał pojedynek powietrzny. Chwilę później Gieksa reklamowała wycofanie piłki do Świtały, który złapał futbolówkę, ale pośredniego dla Gieksy nie było.

MKS prowadzi atak pozycyjny. W 55 minucie wysoko podniesiona noga gracza Gieksy i wolny pośredni. Krótko Wilusz do Nitkiewicza, ale ten lewą nogą nad bramką. Rozgrzewają się Półchłopek a także Góral i Hober.

Kibice gwiżdżą bo na murawie leżał Niziołek. Wstał bez pomocy medycznej.

65′ W końcu groźnie w polu karnym Gieksy. Strzelał z prawej Niziołek ale niecelnie. Chwilę wcześniej ktoś uderzał końcem buta z lewej ale obrońcy wybili.

70′ Groźny strzał techniczny zza pola karnego Gieksy. Świtałą oprowadził wzrokiem piłkę która minęła bramkę metr nad poprzeczką.

74′ Tuszyński, który teraz jest wysunięty z przodu dostał piłkę za obrońców. Dobrze zastawił się i upadając oddał strzał ale metr obok lewego słupka. Chwilę później z lewej faulowany Copik. Dograł Stawowy ale róg z prawej. Krótkie wznowienie i Góral próbował lobować bramkarza ale nad poprzeczką.

80′ Strzał z lewej Gieksy, ale Świtała ładnie paruje na róg. Po rogu nic groźnego się nie wydarzyło.

85′ Wolny MKS ze środka. Podanie na prawą do Hobera, ten strzela, ale futbolówka po poprzeczce opuszcza boisko. MKS śpieszy się. Po chwili róg z prawej. Po dograniu duży kocioł w polu karnym Gieksy, ale nie ma strzału.

Strzał Kazika z prawej ale wybita piłka. Żółta kartka dla bramkarza Gieeksy za grę na czas. Chwilę wcześniej dogranie Gieksy z prawej. Zablokował Stawowy, cały stadion widział rękę, ale sędzia nakazał dalej grać. MKS napiera.

Sędzia i PZPN oberwał od kibiców za niepodyktowanie jedenastki. Zmiana taktyczna w Gieksie.

Prawą stroną na przebój poleciał Tuszyński, ale nic z tego. PO chwili sędzia gwizda po raz ostatni.

Dziękujemy za uwagę. Relację poprowadził Piotr Mazurczak.




Więcej informacji z tej kategorii

Więcej informacji tego autora

rss Podpisy tego użytkownika

Tagi: , , , , , 

Comments

  • zibi napisał:

    w 62 min za Kaczmarka Hober a jest 65 min

    Dobre 0 Słabe 0

  • zibi napisał:

    w 65 Kazimierowicz w słupek

    Dobre 0 Słabe 0

  • ...... napisał:

    MKS MKS !!!

    Dobre 0 Słabe 0

  • ...... napisał:

    10 minut nadziei !

    Dobre 0 Słabe 0

  • zibi napisał:

    doliczł 4 min

    Dobre 0 Słabe 0

  • ...... napisał:

    jak zwykle wyjazd=porażka

    Dobre 0 Słabe 0

  • Robert napisał:

    2liiga 2 liga MKS trener bez pomysłu niech wraca do Komorzna,bez porządnego napastnika to spadamy!!!

    Dobre 0 Słabe 0

  • Michał napisał:

    Spaść to raczej nie spadniemy,bo punkty które zdobywamy w domu dadzą nam utrzymanie.Poza tym inne kluby mają większe problemy od nas.Problemem jest to,że mamy wieeeeelki problem z linią ataku.Nie ma komu zdobywać bramek,więc czas coś zmienić.Ale tym razem na dobre.

    Dobre 0 Słabe 0

  • ktoś napisał:

    MKS jesteśmy z Toba :)

    Dobre 0 Słabe 0

  • Robert napisał:

    Michał zgadzam siię z tobą ale o zmianach cały czas się mówi ,ale tylko się mówi więc uważam że grać co sezon o utrzymanie to bez sensu ,
    czas spijżeć prawdzie w oczy , nie dla nas te salony!A na marginesie p.trener nie trzyma dyscypliny bo nieraz już miałem okazję zobaczyć
    chłopaków itrenera w”akcji”!

    Dobre 0 Słabe 0

  • Robert napisał:

    A tak na marginesie do zarządu kierownik drużyny to dobry gospodarz potrafi ugościć!!!

    Dobre 0 Słabe 0

  • slawko napisał:

    Znowu powrót z wyjazdu na smutno! Panie trenerze, taktyka………… Nie chce mi sie juz pisac, bez komentarza……

    Dobre 0 Słabe 0

  • ksena1 napisał:

    Kazimierowicz od początku meczu to duży błąd…

    Dobre 0 Słabe 0

  • adam napisał:

    Co wy tam się odzywacie na meczu nie byliscie to m=cicho! fakt że to kolejna przegrana ale nie piszcie 2 lig wynikowcy pierwsza poólowa dno druga lepsza ale jak nie sie wykożystuje okazji to lipa kazik w ataku poraszka glanowski padaka świtała słabbo szukacmy bramkarza bo stodoła też słabo.

    Dobre 0 Słabe 0

  • zoksu napisał:

    Taktyka MKSu jest bardzo prosta u siebie gramy do przodu a na wyjazdach byle tylko punkt przywiezc i to sie nie sprawdza,zawsze druga polowa na wyjezdzie jest lepsza a to tylko dlatego ze trzeba gonic wynik ,ilez kurwa mozna!!!!!! tylko MKS i Kolejarz jeszcze nie wygrali na wyjezdzie!Szacun dla wyjazdowiczów. Mają chlopaki nadzieje ze w końcu bedzie powrót na wesolo z 3 punktami a tu dalej lipa.A kopacze powinni sobie wkoncu wbić do łepetyn ze gra sie po to aby wygrac a nie zremisowac,remisować to sobie można w meczu rewanżowym Ligi Mistrzów na PS3.A jak zaraz bedzie KTOŚ komentowac ze MKS NIGDY NIE SPADNIE I I NA DOBRE I NA ZŁE iI inne kibolskie bzdety to przypominam ze granie w piłke na takim poziomie to normalna praca za którą dostaje sie pensje którą sie negocjuje (ilu z was moze negocjowac swoją płace???).Wiec Ja- moze w nikłym stopniu ale jednak wspierając klub wydajac własne pieniadze na karnet mam prawo wymagać aby zawodnicy w kazdym meczu grali o zwyciestwo a nie tylko po to aby nie stracic bramki!.Wiadomo ze zawodnicy graja zachowawczo byle tylko utrzymac sie w 1 lidze bo przy okazjii utrzymają swoje kontrakty a moze nawet je powiększą-typowe KORYTO. W Kluczborku zasuwaja na boisku, a na wyjazdach palą głupa-bo na wyjezdzie kibiców jest kilkanascie osób w porywach do kilkudziesięciu a w Kluczborku kilkuset, wiec jak bedzie gwizdać kilkanascie osób, a kilkaset to jest róznica.Ja jako kibic pamiętający czasy METALU i KKSu mam juz naprawde gdzieś czy MKS SIE UTRZYMA CZY SPADNIE bo Piłka Nożna to widowisko a nikt nie chce ogladać fuszerki a tym bardziej za nią płacić.Jeszcze raz podziw i szacunek dla wyjazdowiczów-podziwiam wasz zapał czas włożony i NADZIEJE-tylko sobie mysle PO CO??

    Dobre 0 Słabe 0

  • rolnik napisał:

    Do Robert jak to rozumieć “A tak na marginesie do zarządu kierownik drużyny to dobry gospodarz potrafi ugościć!!! “

    Dobre 0 Słabe 0

  • slawko napisał:

    A TY Adam , na jakim meczu byłeś? Interwencja Switka w 90 minucie meczu, to majstersztyk. O bramkarzy to sie gościu nie martw. Zmartwienie, to dyspozycja naszych napastników. Panie trenerze, co Kazik robi juz kolejny mecz w ataku? Przypomina mi Kamila Króla,,ktorego pamiętamy z niemocy boiskowej. Kazik w obecnej formie nie potrafi porządnie przyjąć piłki, nie mówiąc juz o celnym podaniu, czy o strzale na bramke. Pierwsza połowa tragedia, Gieksa zamkneła nas na polu karnym, gdyby n ie Switek, byłby pogrom. Grzesiek paroma interwencjami udowodnił, że oprócz Krzyśka mamy jeszcze jednego dobrego bramkarza. Ale wtedy grali pod wiatr, który momentami zawiewał bardzo mocno. Druga połowa lepsza, ale smieszy mnie wypowiedz trenera Okaja,że Gieksa miała lepiej, bo wiatr przestał wiać. Nam na trybunach zawiewało przez całe 90 minut jednakowo.
    Trenerze, za tydzień przyjezdza ŁKS, mam nadzieje, wymyśli pan coś nowego, co pozwoli nam zdobyc 3 punkty, nasza cierpliwość……..W spadek do drugiej ligi nie wierze……….

    Dobre 0 Słabe 0

  • STARSZY PAN napisał:

    do ksena1
    Kazik jak Kazik, ale nasza gwiazda (Glanu) to nie wiem po co na boisko wychodzi.

    Dobre 0 Słabe 0

  • darek napisał:

    panowie szkoda tej kasy wkladanej w zespol lepiej ja wydac na cos innego rozgonic towazystwo i niech kopia w b klasie jak 1 liga dla nich zawysokie progi z kim oni maja zamiar wygrywac a za lepsza droga polowe punktow nie daja gra sie przez 90 minut a nie 45

    Dobre 0 Słabe 0

  • ania napisał:

    Wytlumaczy mi ktos dlaczego MKS gra tak tragicznie na wyjazdach? 0 wygranych 3 remisy i 8 porazek?

    Dobre 0 Słabe 0

  • kibic napisał:

    Dlaczego gra tak słabo na wyjazdach ?. Bo zespół nie umie przeprowadzać kontr. Żaden z graczy nie ma dryblingu, po którym zostawi za sobą obrońcę i zrobi przewagę. Słabe wyszkolenie techniczne, brak umiejętności prostopadłego podania z wyjściem z drugiej linii. Takie umiejętności miał w zeszłym sezonie Waldek, stąd tyle punktów.

    Dobre 0 Słabe 0

  • sako napisał:

    Nie wiecie dlaczego nie idzie? Obudźcie się! Nie ma kto w pojedynkę wygrywać meczy. Waldi już w Śląsku gra!

    Dobre 0 Słabe 0

  • MKS napisał:

    Tak na moje to MKS nie spadnie ! Ale jak będziemy grać tak jak obecnie gramy na wyjazdach to będzie duży problem – NAJWYŻSZA PORA BY TO ZMIENIĆ !! aa z tym kierownikiem, że umie ugościć to wiem , bo go znam osobiście. Myślę, że Robert miał na myśli, że są też dobre strony naszego klubu i warto czasem zmienić temat, bo to, że słabo na wyjazdach gramy to nawet dzieci w przedszkolach wiedzą!

    Dobre 0 Słabe 0

  • BAMBUS napisał:

    Teraz to kur… nie dla nas te salony!? że za wysoka liga?! po co grać żeby zostać w lidze?! Nie można ciągle wygrywać!
    pajace….

    Dobre 0 Słabe 0

  • kibic2 napisał:

    A tak na moje to będzie ciężko się utrzymac. Mamy 6 ciężkich wyjazdów między innymi Gliwice,Szczecin,Poznań,łęczna. Patrząc na to jak nasi grają na wyjazdach to KSZO i Gorzów nam dowalą. Poza tym do nas przyjeżdzają ŁKS, Flota,Podbeskidzie i Sandecja. Oni punktów nam za darmo nie oddadzą. Można się bardzo przeliczyć , licząc na to, że inni będą grać dla nas i cudem się utrzymamy. Futbol to biznes i nie ma tam miejsca dla takich “biedaków” jak MKS. Ludzie z zarządu zamiast marudzić ,że mamy najmniejszy budżet w całej lidze powinni się wziąść do roboty żeby to zmienić. Chyba , że grę na zapleczu Ekstraklasy traktują jako fajną, chwilową przygodę.

    Dobre 0 Słabe 0

  • Wojtek napisał:

    A ja się cieszę straszny dramat – Kluczbork przegrał z GKS Katowice (chociaż styl gry w I połowie dramatyczny) jeszcze nie tak dawno przegrywaliśmy z Orłem Polska Cerekiew czy Swornicą Czarnowąsy – ale to prawda że wtedy częściej były zwycięstwa i to często na wyjazdach np w Proślicach !

    Dobre 0 Słabe 0

  • Wojtek napisał:

    Katowicka GieKSa odniosła pierwsze w historii zwycięstwo nad MKS Kluczbork. Zobacz jak wyglądał doping na stadionie przy Bukowej!

    http://ekstraklasa.net/okiem-kibica-gks-katowice-mks-kluczbork-wideo,artykul.html?material_id=4da2f09b16f1daa82d000000

    A tak nawiasem moim zdaniem bramka dla Gieksy ze spalonego !

    Dobre 0 Słabe 0

  • kibic2 napisał:

    Bambus “Nie można ciągle wygrywać!”
    To powiedz PAJACU kiedy wygraliśmy na wyjeżdzie?

    Dobre 0 Słabe 0

  • kibic2 napisał:

    Przed nami tylko ciężkie mecze ŁKS, Pogoń, Piast, Podbeskidzie, Warta, Flota,Sandecja.
    Chciałbym wierzyć że zdobędziemy z nimi punkty ale …. to niemożliwe przy takiej grze.
    Ten kto liczy ,że inni będą grać dla nas może się przeliczyć. Zresztą po co? Chyba tylko żeby w przyszłym sezonie historia się powtórzyła.
    Zarząd też już sobie odpuścił bo od kilku lat jedna śpiewka “mamy najmniejszy budżet w lidze” – do roboty Panowie,czas coś z tym zrobić..

    Dobre 0 Słabe 0

  • darek napisał:

    http://www.gieksa.pl/index.php?id=62861 kto mowi ze Switała jest słaby jest jeb … !!!

    Dobre 0 Słabe 0

  • Michał napisał:

    Kiedy ostatni raz wygraliśmy na wyjeździe? Już mowię.W Dzień Dziecka tamtego roku z Wisłą w Płocku.Niedługo będzie rocznica.

    Dobre 0 Słabe 0

  • Piotr (Zarejestrowany) napisał:

    Zibi, kiedy był ten słupek o którym napisałeś w drugim komentarzu ?

    Dobre 0 Słabe 0

  • Kodek napisał:

    Ta drużyna słabo się prezentuje z Kazimierowiczem na szpicy. W ogóle to nie funkcjonuje. Uważam że Nitkiewicz i Niziołek to podstawa składu i powinni zawsze znaleźć miejsce. Kaczmarek bardzo się stara ale za mało jeszcze pokazał żeby wygryźć Nitka albo Niziołka. Ulatowskiego śmiało mógłby zastąpić na tej pozycji Copik. Swego czasu Copa grał u nas na defensywnym pomocniku i prezentował się świetnie. Swoja drogą to równie dobrze mógłby zastąpić Glanowskiego. Trzymam kciuki za Rysia Okaja oby starczyło mu sprytu i czasu żeby to wszystko poukładać.

    Dobre 0 Słabe 0

  • adam napisał:

    popieram ostatnia wypowiedz

    Dobre 0 Słabe 0

  • adam napisał:

    moim zdaniem obrona wilusz odrzywolski stawowy orlowicz pomoc copik ulatowski boki niziolek nitkiewicz tuszynski goral

    Dobre 0 Słabe 0

  • slawko napisał:

    Popieram przedmówców. Na stoperze Wilusz i Odrzywolski, a Copa jako wysuniety defensywny pomocnik. Tomka ciągnie do przodu, juz niejednokrotnie udowodnil,że gra w pomocy wychodzi mu najlepiej.Jak sie rozpędzi, to jest trudny do zatrzymania przez przeciwników. ŁKS trudny rywal, a z takim ustawieniam pomocy – Copa i ulatowski w srodki, Nizioł i Nita na skrzydle, możemy dac rade.Zreszta Nizioł to typowy skrzydłowy, a ostanio Trener wystawia do w srodku pomocu, co nie zdaje egzaminu. W ataku Góral, zmieniający się pozycjami w czasie meczu z Tuszynem i bedzie ok! Boczni obrońcy wiadomo, Orzeł i Piotrek Stawowy, jeżeli zagraja tak ofensywniej jak z “Radzionkowem, to o wynik bedziemy spokojni. Oby!

    Dobre 0 Słabe 0

  • observer napisał:

    Po raz pierwszy popieram Sławko. bramka Świtek obrona Orłowicz Odrzywolski Wilusz i Stawowy
    pomoc Copik Ulatowski Kaczmarek Nizołek Tuszyński atak Górak. Michał Glanowski powinien odpocząc troszkę, chłopak ma takie warunki do gry na pozycji defensywnego pomocnika dobrze zbudowany a co akcja to do tyłu albo strata, boi się wejśc przeciwnikowi, źle to wygląda w jego wykonaniu. Kazik walczy, biega ale na szpicy to nie potrafi się chłopak odnaleźć.

    Dobre 0 Słabe 0

  • fanatyk napisał:

    Michał Glanowski jest od zadania, że musi grać do tyłu…! To jest defensywny pomocnik…jak jest możliwość zagrania do przodu to oczywiście tak, ale jeżeli nie to jego zadaniem jest odegranie do obrońcy, uspokojenie gry i konstruowanie akcji od nowa…więc nie plujcie, że gra do tyłu !!! Pozdrawiam..

    Dobre 0 Słabe 0

  • Anonim napisał:

    Do Fanatyk, a straty których robi bardzo dużo to też należ do zadań defensywnego pomocnika?

    Dobre 0 Słabe 0

  • STARSZY PAN napisał:

    Anonim On według Fanatyka w ten sposób, uspokaja grę i konstruuje akcję szkoda, że najczęściej przeciwnika. Na nasze szczęście za jego plecami jest jeszcze Profesor Copa i Maciek bo inaczej……

    Dobre 0 Słabe 0

  • fanatyk napisał:

    napisałem jakie są zadania pomocnika defensywnego to, że robi błędy takie jak: nie dokładne dogranie czy straty to są błędy których nie powinny być … więc czasem też się dziwie, że gra w 1

    Dobre 0 Słabe 0

  • kibol napisał:

    No widze ze sami niedzielni fachowcy od ustawiania druzyny a moze piwka i wodki polac .
    Oj oj juz nie moge tych fachowcow od pilki noznej czytac!! Ps a co wam piszcie dalej z czegos trzeba sie posmiac Pozdrawaim wszystkich znawcow futbolu

    Dobre 0 Słabe 0

  • kibic2 napisał:
  • antykib napisał:

    Do Kibol. Szanowny Kibolu. Tu nie trzeba być fachowcem od piłki. Każdy pewne rzeczy potrafi ocenić bez byća fachowcem. Weźmy przykład tak lubianego przez Ciebie alkoholu. Lepiej go wlać do kieliszka i wpić niż rozlać poza kieliszek i stracić. Tak samo piłkarz niech lepiej utrzymuje sie przy piłce będzie to z korzyścią dla drużyny niż ma robić straty. To tak dla Ciebie Kibolu w prostu sposób wytłumaczyłem że nie trzeba być fachowcem, żeby wypowiadać sie w pewnych kwestiach. Pozdrawiam

    Dobre 0 Słabe 0

  • trzezwy napisał:

    kibice net cicho juz!!!!!!!!!!!!!!!

    Dobre 0 Słabe 0

Trackbacks