I LIGA: MKS Kluczbork zremisował z Miedzią Legnica 1:1. Ekscesów nie zabrakło

W kolejnym meczu sparingowym MKS Kluczbork zremisował z Miedzią Legnica 1:1. Spotkanie rozpoczęło się z 20 minutowym opóźnieniem, bowiem przyjezdni zbyt późno przyjechali do Kluczborka. Wszystko rozstrzygnęło się w pierwszej połowie, kiedy padły obie bramki.

Rywalizacja z II-ligową Miedzią była trudną przeprawą dla naszych zawodników. Przyjezdni grali twardo od pierwszych minut i nie przebierali w środkach. Po raz kolejny nie odbyło się bez ekscesów. W pierwszej połowie po jednym z brutalnych fauli na Arkadiuszu Półchłopku przy ławkach trenerskich doszło do przepychanki między zawodnikami. Meczu nie najlepiej będzie również wspominał po raz kolejny mocno poturbowany Rafał Niziołek. Nasz skrzydłowy raz grał na lewej stronie, raz na prawej, ale gracze Miedzi nigdzie go nie oszczędzali. Pamiątkę na głowie będzie miał także Roland Emeka John, który w drugiej części wygrał pojedynek biegowy z obrońcą po długim zagraniu z naszej strony. Później jednak przed polem karnym został sfaulowany przez wychodzącego bramkarza, który za to zagranie musiał opuścić murawę.

Mimo, że to MKS od pierwszych minut w mocniejszym składzie ruszył do ataku to przyjezdni pierwsi strzelili bramkę. W 10 minucie Garuch z lewej strony z ogromną łatwością zszedł do środka, a później zza pola karnego uderzył prawą nogą w prawe okienko pozostawiając naszego bramkarza bez szans.

W 35 minucie był remis. Za polem karnym krótką piłkę do Arkadiusza Półchłopka zagrał Waldemar Sobota, a ten lewą nogą uderzył celnie z woleja. Była to kontrowersyjna okazja, bowiem zawodnicy Miedzi sygnalizowali pozycję spaloną pomocnika MKS-u, ale sędziowie swojej decyzji nie zmieli i Legnica wznowiła grę od środka. W pierwszej części mieliśmy parę stałych fragmentów gry. Po dośrodkowaniach nie zagroziliśmy jednak poważniej bramkarzowi Miedzi. W dobrej okazji strzelał zza pola karnego Waldemar Sobota, ale golkiper odbił futbolówkę nad poprzeczką. Strzelał jeszcze z lewej strony Rafał Niziołek, ale prowadzący przerwał grę, chociaż pomocnik MKS-u i tak po swoim strzale gola nie zdobył.

W drugiej połowie na boisku w naszym składzie pojawiły się zmiany. MKS prowadził grę, ale nie potrafiliśmy wykorzystać nadarzających się okazji. Najlepszą miał Patryk Tuszyński. Otrzymał piłkę na lewą stronę w polu karnym. Przełożył sobie ją na prawą nogę, ale strzelił prosto w bramkarza.

MKS Kluczbork – Miedź Legnica 1:1 (1:1)

Bramki: Półchłopek 35′ – Garuch 10′

Skład MKS-u: Stodoła, Orłowicz, Jagieniak, Odrzywolski, Stawowy, Niziołek, Glanowski, Copik, Kazimierowicz, Półchłopek, Sobota.

MKS II połowa: Świtała, Gierak, Copik, Nowacki, Stawowy, Hober, Adamczyk, Kowalczyk, Niziołek, Półchłopek, Emeka

Arkadiusz Półchłopek strzelił bramkę na 1:1 po kontrowersyjnej sytuacji / Fot. 24powiat.pl

Filigranowy zawodnik Legnicy – Garuch wyprowadził Miedź na prowadzenie w 10 minucie / Fot. 24powiat.pl

REKLAMA

Studio Medialne PIOMAZ prowadzi sprzedaż zdjęć dla mediów. Zapraszamy do współpracy.

kontakt@piomaz.pl




Więcej informacji z tej kategorii

Więcej informacji tego autora

rss Podpisy tego użytkownika

Tagi: , , , , , ,