I LIGA: MKS pokonał wicelidera 2:0 !!!

 MKS Kluczbork pokonał Widzew Łódź 2:0. Wielki klub z tradycjami, którym kieruje obecnie również bardzo znana osobowość w piłkarskim świecie – Paweł Janas – były selekcjoner reprezentacji Polski tym razem pozostał bez punktów. Faworytem spotkania był Widzew Łódź, ale podopieczni Grzegorza Kowalskiego i Ryszarda Okaja we wcześniejszych meczach pokazali, że w takich spotkaniach gra im się zdecydowanie lepiej.

Wszystko rozstrzygnęło się w drugiej połowie. Nasi piłkarze wyszli na prowadzenie po bramce Marcina Adamczyka. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił Michał Glanowski. Na pochwałę zasługuje również postawa sędziego Rafała Grenia z Rzeszowa, który doskonale i bez kompleksów poprowadził sobotni mecz.

Przed spotkaniem w Kluczborku mocno padało, ale murawa przy ulicy sportowej chociaż była mocno mokra, nie sprawiała żadnej ze stron kłopotów. Od pierwszych minut spotkania grę prowadzili przyjezdni. My z kolei skupiliśmy się na ewentualnych kontratakach, ale w pierwszej fazie gry widać było nerwowość, a stąd się brała niedokładność. Dopiero w miarę upływu czasu nasze akcje były składniejsze, i niesieni dopingiem stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką rywali. Zanim jednak otworzyliśmy wynik spotkania Widzew stworzył sobie parę okazji. W 4 minucie z lewej strony strzelał Krzystof Ostrowski, ale Krzysztof Stodoła był dobrze ustawiony i nie dał się zaskoczyć.

Przyjezdni szanowali piłkę, długo rozgrywali akcję na wysokości 40 metra, ale byli bardzo nieskutecznie w polu karnym i jego obrębie. W 14 minucie po dośrodkowaniu z prawej strony futbolówkę w polu karnym przejął Marcin Robak. Upadając zdołał jeszcze oddać strzał prawą nogą, ale Krzysztof Stodoła zdołał sparować ją na rzut rożny po którym nie było większego zagrożenia. W odpowiedzi po drugiej stronie Tomasz Kazimierowicz zagrał prostopadle do Waldemara Soboty, ale jego w ostatniej chwili uprzedził Krzysztof Ostrowski wybijając futbolówkę na rzut rożny.

W 25 minucie Łukasz Broź dośrodkował w pole karne na wolne pole. Tam spadającą futbolówkę wślizgiem zaatakował jeszcze Marcin Robak, ale nieczysto w nią trafił.

Chwilę później obie strony oddały po jednym niecelnym uderzeniu. Najpierw strzelał obok słupka Łukasz Grzelczak, a z drugiej strony z półobrotu pierwszej bramki szukał Waldemar Sobota. Przed przerwą z prawego skrzydła dośrodkował jeszcze Michał Glanowski, ale Tomasz Kazimierowicz uderzył głową obok prawego słupka. Po doliczonej minucie piłkarze zeszli do szatni.

Od początku drugiej połowy znów grę prowadzili nasi rywale, ale to my wyszliśmy na prowadzenie. W 55 minucie piłkę na prawym skrzydle futbolówkę otrzymał Waldemar Sobota. Wpadł w obręb pola karnego, potem dośrodkował miękko w pole karne. Futbolówką na 11 metrze przyjął Marcin Adamczyk, a następnie strzelił w długi róg pozostawiając Macieja Mielcarza bez szans.

To mogło oznaczać tylko jedno. Widzew musiał rzucić się do ataku, ale przed sobą miał mur dosłownie i w przenośni. Łodzianie bili w niego głowami, bo po próbach wrzutek w pole karne szukali jedynie Marcina Robaka, który nie miał najlepszego dnia tego popołudnia.

Jedyne zagrożenie to stałe fragmenty gry. To właśnie wtedy w 71 minucie mieliśmy ogromne szczęście. Po jednym z fauli na lewej stronie piłkę ustawił Adrian Budka i tak zacentrował, że futbolówka zatrzymała się na prawym słupku. Wyszła przy tym jeszcze w pole, a tam kolejny z graczy dobijał głową, ale Tomasz Jagieniak również głową wybija ją w bok z linii bramkowej.

W 79 minucie kontra MKS-u. Z prawej strony dograł Patryk Tuszyński, a w polu karnym walczący o piłkę Kamil Nitkiewicz zderzył się z Marcinem Mielcarzem. Obaj potrzebowali pomocy medycznej, dlatego nasi zawodnicy mogli trochę odpocząć.

Prowadzący doliczył 5 minut, ale druga połowa ze względu na długie przerwy spowodowane kontuzjami trwała jeszcze dodatkowe 120 sekund. To właśnie wtedy nasi piłkarze ustalili wynik meczu. Po szybkiej kontrze Waldemar Sobota podholował futbolówkę w obręb pola karnego, następnie zagrał na swoją prawą stronę. Tam wchodził już Michał Glanowski i prawą nogą bardzo mocno celnie uderzył. Chwilę po tym prowadzący zakończył spotkanie.

MKS Kluczbork – Widzew Łódź 2:0 (0:0)

Bramki: Adamczyk 55′, Glanowski 90+7′

Skład MKS-u: Stodoła, Odrzywolski, Jagieniak, Orłowicz, Adamczyk (65′ Tuszyński), Stawowy, Niziołek (Cieślak 80′), Glanowski, Nitkiewicz (90′ Szczepaniak), Sobota, Kazimierowicz.

Skład Widzewa: Mielcarz – Broź, Madera, Ukah, Dudu, Budka, Juszkiewicz (63′ Kuklis), Grzeszczyk, Ostrowski (81′Oziębaała), Robak, Grzelczak (56′ Piech).




Więcej informacji z tej kategorii

Więcej informacji tego autora

rss Podpisy tego użytkownika

Tagi: , , ,