I LIGA: MKS zanotował najniższą frekwencję od czasu gry w IV lidze (Zagłosuj w SONDZIE)
Frekwencja na spotkaniach MKS-u w Kluczborku diametralnie spadła. Póki co nie musimy martwić się przepełnioną ilością kibiców na spotkaniach rozgrywanych w Kluczborku. Ilość kibiców na trybunach spadła, a podczas sobotniego meczu z Wartą Poznań frekwencja była najniższa od czasów gry MKS-u w IV lidze.
W sobotnie popołudnie zgromadziło się około 800-900 widzów. Mecz nie porywał na kolana. Co prawda efektowna wygrana bardzo cieszy, kolejne 3 punkty również, ale takiego słabiutkiego rywala jak Warta ciężko szukać na tym etapie rozgrywek. To może tylko świadczyć o poziomie polskiej ligi na tle europejskim.
Czy piłkarze MKS-u zagrali w sobotę bardzo dobry mecz ?
Bardzo dobry to z pewnością nie. Naszym zdaniem zagrali przeciętnie. Efektowna wygrana cieszy, ale oczy bolą nieporadnością gry z przodu. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a Warta w sobotę pokazała, że jak nie ma pieniędzy to nie ma grania. Z całym szacunkiem, ale podczas optymalnej dyspozycji w sobotę Wartę pokonałby nawet IV-ligowy Rolnik Wierzbica.
W sobotę do Kluczborka powinien przyjechać bardziej wymagający rywal jakim jest Górnik Łęczna.
ZAGŁOSUJ W SONDZIE
Zapraszamy do wzięcia udział w nowej sondzie, którą macie z lewej strony. Pytamy w niej: Jak sądzisz, z czego wynika niska frekwencja na trybunach w ostatnich meczach MKS-u w Kluczborku ?



wiekszosc nie przyszla no to byla godzina 14 zobaczycie co bedzie w piatek z gorzowem 500 osob
ja nie rozmiem ciaglej krytyki MKS-u , slabo grali ,przeciwnik slaby ,z przodu slabo ,ludzie czy wy macie pojecie o pilce, jak drurzyna wygrywa 4:0 to nie jest przypadek , wy nie kochacie swojej druzyny , albo jestescie zazdrosni ze im dobze idzie ,mnie jest obojetnie jak bramki wpadaja wazny wynik ,moga nawet kutasem bramki strzelac
Jest jeszcze jeden motyw niskiej frekwencji na meczach MKSu. Oczywiście jest to tylko moje zdanie. WALDEK SOBOTA!! Wielu kibiców chodziło na mecze przede wszystkim dla niego. Dla jego finezji, cudownej techniki,l pięknych goli .Był dla nas ikoną kluczborskiego futbolu, najlepszym piłkarzem ostatnich lat . Zauważcie, że kiedy zmienil klub, na meczach MKSu drastycznie spada ilośc widzów. W poporzednim sezonie, nie było meczu , na który przyszłoby poniżej 1800 widzów.A teraz? A teraz klub musi znaleśc jeszcze jedna taka perełke w niższych ligach, bo Nitek, czy Tuszyn, to jeszcze jednak nie ta półka, mimo, że obecnie sa najlepszymi zawodnikami MKSu.
Teraz z innej beczki.Zgadzam się z poprzednikiem w 100%. Mnie tez wisi styl gry.Ja chodze na mecze MKSu dla bramek strzelonych przez naszych chłopaków.I nie rozumiem krytyki zespołu po zwycięstwie 4-0!! Za mało było? Kto bedzie pamietał za pare tygodni okoliczności meczu? Wynik idzie w świat!! Niech się inni nas boją!! Bez odbioru
Nie krytykujemy piłkarzy za wynik w tym meczu. Tylko nie piszemy tym samym, że był to bardzo dobry mecz w ich wykonaniu, bo zagraliśmy przeciętnie. Z taką opinią zgadza się także sztab szkoleniowy. Zwycięstwo jednak cieszy.
Najmniej lubiałem Waldemara Sobotę wolę Kamila Nitkiewicza i resztę, ale możliwe .
Mecz o godz. 14- stej w I lidze to porażka. Na tym poziomie powinno się grać o 17-stej, 18- stej przy oświetleniu. (W IV Lidze można grywać o 14-stej. I tak przyjdzie 200-400 osób.) Druga sprawa sprzedaż biletów! W wykonaniu naszego klubu to jakaś masakra. Brak możliwości zakupu biletu przez internet, bezsensowne cotygodniowe spisywanie danych oraz traktowanie kibiców przez ochronę jak zło konieczne.
Przemek, to o czym piszesz to są standatry na każdym stadionie pierwszoligowym. To nie jest wymysł naszego klubu, tylko wymogi bezpieczeństwa..
Redaktor pyta o słaba frekfencje- to odpowiadam….zdecydowanie za drogi bilet
Wiadomo że część chodziła na Waldka to oczywiste. Zakupienie dobrego zawodnika po jego odejściu nie tylko wzmocniłoby drużynę ale zapewniło lepszą frekwencję. Klub poskąpił a wiadomo że skąpy 2 razy traci. Wiadomo ze ludzie z młyna chodzą kierowani patriotyzmem ale resztę trzeba jakoś przyciągnąć. Czy to tak trudno zrozumieć że mecze są jak inne towary muszą być atrakcyjne żeby je sprzedać. Waldek pomagał je sprzedawać, chodziło dużo ludzi. Po jego odejściu nie było “inwestycji” w drużynę to teraz nie ma kibiców i nie ma zysku.
Jeśli chodzi o Waldka, to fakt , że on sam przyciągał swoją osobą 400-500 osób. Sam zawsze przed meczem zastanawiałem się co pokaże Waldek? Jak zachwyci i jak piękną bramkę strzeli. Brakuje go teraz w zespole, choć paradoksalnie MKS radzi sobie o niebo lepiej niż w zeszłym sezonie. Jeśli natomiast chodzi o standardy to sprzedaż biletów na tym poziomie mogłaby się odbywać tak: po wcześniejszym jednorazowym zalogowaniu się na stronie kibica, kibic otrzymuje stały kod, który jest przepustką do zakupu biletu. Bilet jest sprzedawany za okazaniem dowodu osobistego w kasie klubowej, bądź w punkcie sprzedaży biletów. Osoby , które nie mają dostępu do neta, mogą tą samą procedurę przejść korzystając z uprzejmości pracownika MKS- u w siedzibie klubu. Taki zabieg odbywa się tylko raz przy pierwszym zakupie biletu w sezonie lub przy wykupieniu karnetu na całą rundę (Karnet ma wtedy postać karty magnetycznej- tak jak np. w przypadku karnetów na siłownie). To, że jest mało kibiców oznacza, że bardzo mało zostało sprzedanych karnetów. A to wiąże się z tym , że przypisując każdy bilet do konkretnego miejsca robią się tzw. pustki w niektórych sektorach. MKS nie ma warunków na takie rozwiązanie. Wiele miejsc ma ograniczoną widoczność. Jeszcze ten płot, który jak pokazuje ekstraklasa nie jest obowiązkowy (bynajmniej nie dla wszystkich). O oświetleniu nic nie wspomnę. Jest konieczne na tą klasę rozgrywek.