I LIGA: MKS zremisował na wyjeździe z KSZO
MKS Kluczbork wywalczył punkt na boisku KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim. To było spotkanie dwóch drużyn, które walczą o utrzymanie chociaż w zdecydowanie gorszej sytuacji byli gospodarze.
Nasi piłkarze z nadziejami na pierwszą wygraną na wyjeździe wyjechali do Ostrowca już w piątkowe południe. Z powodu kontuzji nie mógł jechać Wilusz oraz Jagieniak, dlatego w składzie na środku obrony tym razem wystąpił duet Copik – Odrzywolski.
Tuż przed przerwą padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Zawodnicy MKS-u stracili piłkę, i nadziali się na szybką akcję miejscowych. Futbolówka zagrana została na prawą stronę do Bzdęgi, który podał do Gevorgyan. Ten nie miał problemów z pokonaniem Świtały.
Po zmianie stron MKS ruszył do odrabiania strat. W 64 minucie Tuszyński podał do Kazimierowicza, a ten zdołał doprowadzić do wyrównania. W szybkiej odpowiedzi KSZO miało rzut karny, ale uderzenie zawodnika gospodarzy wybronił bramkarz MKS.
W 80 minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Pavlović. Trener Ryszard Okaj zmienił skrzydłowych i chwilę później w polu karnym sfaulowany został Hober. Piłkę na wapnie ustawił Copik i trafił.
KSZO Ostrowiec Św. – MKS Kluczbork 2:2 (1:0)
Bramki: Gevorgyan 45+1, Pavlović 80′ – Kazimierowicz 64′, Copik 85′ (karny)
MKS: Świtała, Orłowicz, Odrzywolski, Copik, Stawowy, Niziołek (Góral 82′), Glanowski (Kaczmarek 75′), Ulatowski, Nitkiewicz (Hober 82′), Kazimierowicz, Tuszyński



Jaki Niziołek ??
Kazimierowicz Strzelił!
Brawo Chłopaki!!! MKS!!!!
Brawo chłopaki !!!
MKS najlepszy jest !!!
Dwie bramki stracone przez straty Nitka w srodku pola,chyba chlopak nie jest w najlepszej dyspozycji jak narazie,czas odpoczac na lawce.Nie mniej jednak to dobry zawodnik,ale liczy sie ten kto jest w najlepszej dyspozycji i ten ma grac,takie sa regoly w pilce!!!!
Najpierw trzeba dokładnie dowiedzieć się kto traci i w jaki sposób a potem oceniać