I LIGA: Patryk Tuszyński: “Nie pamiętam, kiedy ostatnio strzeliłem w lidze…”. Policzyliśmy minuty

MKS Kluczbork wygrał z GKS-em Katowice 3:0. Kibice oglądali podobny mecz do tego z czerwca, gdzie potyczka z popularną Gieksą zakończyła się takim samym rezultatem. W podobnych minutach padały również bramki. Odmienna natomiast była pogoda. W czerwcu było sucho i gorąco, teraz mokro i zimno. Trzecią bramkę dla naszego zespołu po dośrodkowaniu Michała Glanowskiego zdobył Patryk Tuszyński.

- Wiedzieliśmy, że w zespole Gieksy w ostatnim tygodniu dużo się zmieniło. Drużyna przystąpiła do meczu bardzo zmobilizowana. Przetrwaliśmy napór i strzeliliśmy bramkę. W drugiej połowie zagraliśmy tak jak chcieliśmy i udało się ustrzelić kolejne dwie bramki. Myślę, że zasłużenie wygraliśmy spotkanie – mówił po meczu Patryk Tuszyński.

- Staram się zagrać dobrze w każdym meczu i udowodniać trenerowi, że zasługuję na to, że na mnie stawia – komentuje Tuszyński.

- Nie pamiętam kiedy ostatnio strzeliłem bramkę w lidze. Jeśli miałbym już sobie na szybko przypomnieć, to chyba było to z Unią Janikowo w II lidze. Ważne, żeby dawać swoją grą korzyść drużynie i wygrywać kolejne mecze, to jest najważniejsze – dodawał piłkarz MKS-u.

Patryk Tuszyński na swoją bramkę w lidze czekał 2350 minut. Ostatnio na listę strzelców wpisał się w spotkaniu z Victorią Koronowo za czasów gry w II lidze. Było to w maju rok temu.

Kibice Gieksy krzyczeli to Patryka Tuszyńskiego, by strzelił im jeszcze jedną bramkę, kiedy podchodził do wykonywania rzutu rożnego z lewej strony. No i strzelił / Fot. Piotr Mazurczak




Więcej informacji z tej kategorii

Więcej informacji tego autora

rss Podpisy tego użytkownika

Tagi: , , , , ,