I LIGA: Po odejściach trzeba wzmocnić linię ofensywy
Po rezygnacji z usług Marcela Surowiaka, Tomasza Zielińskiego, Arkadiusza Półchłopka, Łukasza Szczepaniaka i Piotra Sobotty w drużynie MKS-u Kluczbork uwypuklił się problem z ostatnich sezonów – słaba linia ofensywna beniaminka. Na dzień dzisiejszy to właśnie zawodników środka pomocy i napastników nasza drużyna ma najmniej. Obecnie grającymi w pomocy z kadry pierwszej drużyny są Michał Glanowski i Tomasz Kazimierowicz, ale pamiętać należy, że ten drugi to napastnik, przemianowany dwa sezony temu na środkowego pomocnika. Do wiosny po ciężkiej kontuzji przygotowywać się będzie jeszcze Adam Krzęciesa i to by było na tyle.
Jeśli chodzi o napastników, tu również praktycznie nie ma konkurencji. Jest Waldemar Sobota, który najprawdopodobniej zostanie w Kluczborku do końca obecnego sezonu. Drugim i ostatnim atakującym jest Patryk Tuszyński.
Trenerzy Grzegorz Kowalski i Ryszard Okaj będą musieli wzmocnić drużynę właśnie na tych pozycjach. Dlatego już teraz bacznie przyglądają się poczynaniom 22-letniego Nigeryjczyka, Ifeanyi Chukwuka Nwachukwu. Ponieważ Polakom ciężko wymawiać jego nazwisko, napastnik ma boiskowy przydomek Toni.
W kręgu zainteresowań jest również John Roland Emeka z IV ligowego LZS-u Piotrówka oraz Adrian Koziołek z CN Proślice i Tomasz Copik z GKS-u Jastrzębie.



MKS nie moze zmienic systemu ktory dotej pory gral KONTRA dlatego uwazam ze trzba szukac takich zawodnikow co pasoja do systemu CALA druga linia z ORBITA SOBOTTA to wszystkie male sprytne i szybkie chlopcy Potrzebni co maja obie nogi zajebiste przyspieszenie i zapierdalaja jak Drwale