I LIGA: Trener Śląska Ryszard Tarasiewicz oglądał poczynania Soboty. Waldi go jednak nie uwiódł

Przedstawiciele Śląska Wrocław na czele z pierwszym trenerem Ryszardem Tarasiewiczem oglądali sobotnie spotkanie pomiędzy MKS-em Kluczbork, a Podbeskidziem Bielsko-Biała. Czteroosobowy skład drużyny z Ekstraklasy zasiadł na trybunie krytej, a głównym celem ich przyjazdu było obserwowanie napastnika Waldemara Soboty, chociaż zapewne nie tylko. Niestety nasi gracze zbytnio nie zafascynowali trenerów Śląska swoją postawą w tym ostatnim meczu ligowym. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy popularny Waldi przybyłych gości nie zaskoczył.

MKS Kluczbork prowadził do przerwy po bramce Rafała Niziołka, jednak powinni zdobyć jeszcze przynajmniej dwie kolejne bramki. Znakomitą okazję miał Arkadiusz Półchłopek, który przy swojej próbie w 31 minucie zamiast precyzji, władował tyle sił w strzał z 11 metrów, że tylko musnął futbolówkę, która przeleciała obok bramki.

Chwilę później okazję miał Waldemar Sobota. Futbolówkę na środku pola przechwycił Arkadiusz Półchłopek. Od razu przerzucił obrońcę wypuszczając prostopadle kolegę z napadu. Waldi holował futbolówkę do pola karnego. Miał ją ciągle na lewej nodze, bo z prawej doganiał go już wracający obrońca. Sobota nie zdecydował się na strzał lewą nogą, tylko prawą. Przekombinował i spudłował, no cóż pozostaje nam dodać, że zdarza się również najlepszym.

Do przerwy powinno być 3:0, ale jak mówi jedno z siatkarskich porzekadeł , jak się nie wygrywa 3:0, to się przegrywa 2:3, a w naszym przypadku było 1:3. W drugiej połowie nasi piłkarze nic nie pokazali. Skupili się na obronie, ale nie mieli najlepszego dnia. W nielicznych akcjach ofensywnych wyglądali jakby chcieli wbiec z piłką do bramki. W tych warunkach było to jednak i tak niemożliwe. Przyjezdni grali swoje, aż w końcu strzelili pierwszego gola, za chwilę drugiego i trzeciego. W 15 minut wygrali mecz i zgarnęli komplet punktów.

tarasiewicz

Ryszard Tarasiewicz (z prawej) oglądał spotkanie MKS Kluczbork – Podbeskidzie Bielsko-Biała / Fot. Piotr Mazurczak



Jest 2 komentarze

Dodaj swój

Zabrania się podczas komentowania naruszania dóbr osobistych i norm społecznych. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub edycji komentarzy bez przyczyny.

Treść komentarza jest własnością twórcy i tylko on jest za nie odpowiedzialny. Redakcja serwisu nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy.

Niniejszyn pisząc komentarz zgadzasz się z tymi warunkami.

Dodaj nowy komentarz