I LIGA: Z mistrzami remisów mamy również “tylko” punkt
Wspaniała seria bez porażki naszych I-ligowych piłkarzy MKS-u Kluczbork trwa już pięć kolejek. W sobotę w meczu o sześć punktów nasi piłkarze zremisowali z Wisłą Płock 0:0, chociaż zasłużyli na przynajmniej jedną bramkę, która mogła dać upragnione trzy punkty. Niestety ciężko prowadzić nam atak pozycyjny, bo nasi rywale zagrali w dzisiejszej konfrontacji nastawieni na głównie na defensywę. Szczegóły niebawem.
Już pierwsze minuty pokazały, że przyjezdni bardziej będą liczyć na to żeby bramki nie stracić niż ją zdobyć. W związku z tym grę prowadzili nasi zawodnicy. W 5 minucie w pole karne dośrodkował Majewski, jednak zdołaliśmy wybić futbolówkę głową. Ją za polem karnym po chwili przejął Żytko, ale uderzył bardzo niecelnie.
W odpowiedzi z drugiej strony strzał oddał Sobota, ale parę metrów obok bramki. Chwilę później z lewej strony w pole karne wpadł Kazimierowicz, jednak w ostatniej fazie biegu przy linii końcowej wypuścił sobie zbyt daleko futbolówkę, do której szybciej dopadł skracający kąt bramkarz Mierzwa i wślizgiem wybił ją na ałt.
W 16 minucie kolejne dwa strzały Soboty. Najpierw po indywidualnej akcji uderzał zza pola karnego, jednak ta próba została zablokowana. Chwilę później po dośrodkowaniu Orłowicza z prawego skrzydła nasz napastnik uderzał z woleja, ale nieczysto trafił w futbolówkę, która minęła słupek Płocka o dwa metry.
Minęły 4 minuty i znów oddaliśmy kolejny strzał. Tym razem po akcji z prawej strony na strzał zdecydował się Kazimierowicz. Pomocnik mierzył w długi róg, tam już przesuwał się Mierzwa, ale po rykoszecie futbolówka zmieniła tor lotu i o pół metra przeleciała obok krótkiego słupka. W tej sytuacji mieliśmy jeszcze rzut rożny z prawej strony, a po dośrodkowaniu głową niecelnie strzelił Odrzywolski.
W 26 minucie z kolei ze środka pola w 16-stkę dośrodkował miękko Adamczyk, ale Kazimierowicz głową zdołał ją tylko lekko trącić obok słupka.
Przed przerwą obie strony miały jeszcze po dwie okazje. Najpierw na wysokości 23 metra sfaulowany został Kazimierowicz. Futbolówkę ustawił Adamczyk i ładnie strzelił lewą nogą. Piłka zmierzała w prawe okienko, ale tam już szybował Mierzwa, który sparował ją w bok. Z drugiej strony goście przeprowadzili jedną z najlepszych swoich okazji w meczu. Z lewego skrzydła dośrodkował Pęczak, a Chwastek przymierzył głową, ale w sam środek bramki, gdzie stał Stodoła.
Później w dobrej okazji po podaniu Soboty znalazł się Adamczyk. Nasz zawodnik wydawało się, że zaraz uderzy na bramkę rywali, jednak zbyt długo zbierał się do strzału, po którym gości przyblokowali futbolówkę. Sędzia doliczył minutę, a w tym czasie po małym zamieszaniu przyjezdni mieli okazję, jednak po jednym ze strzałów Stodoła odbił piłkę.
Po zmianie stron w 58 minucie Kazimierowicz strzelał z dystansu, ale zbyt lekko by pokonać bramkarza. Chwilę później z lewej strony po ziemi na długi słupek mierzył Nitkiewicz, ale pomylił się o dwa metry.
Chwilę później powinniśmy prowadzić już 1:0. Z lewego skrzydła dośrodkował Nitkiewicz, na wolne pole na 6 metrze do futbolówki doskoczył Adamczyk, ale za dużo siły, za mało precyzji i futbolówka po uderzeniu szczupakiem przeleciała nad poprzeczką.
Goście mieli dwa rzuty rożne, ale po nich nic większego stworzyć się im nie udało. My z kolei w ostatnich minutach stworzyliśmy sobie jeszcze dwie szanse. Najpierw z prawej strony dośrodkował Orłowicz, a tam głową strzelał Półchłopek, ale obok. Później w doliczonym czasie gry z 20 metrów zza pola karnego z rzutu wolnego Nitkiewicz trafił w mur i sędzia zakończył spotkanie.
MKS Kluczbork – Wisła Płock 0:0
Skład MKS-u: Stodoła, Odrzywolski, Jagieniak, Orłowicz, Adamczyk (73′ Półchłopek), Stawowy, Niziołek (71′ Szczepaniak), Glanowski (60′ Tuszyński), Nitkiewicz, Sobota, Kazimierowicz
Fot. Piotr Mazurczak



