II LIGA: Michał Glanowski: Mam nadzieję, że chłopaki poradzą sobie beze mnie w Gdyni
MKS Kluczbork wygrał z ostatnią w tabeli Nielbą Wągrowiec 4:0. To bez wątpienia najsłabsza drużyna, która w tej rundzie przyjechała do Kluczborka. Michał Glanowski strzelec dwóch bramek nie będzie mógł zagrać w następnym spotkaniu z Bałtykiem w Gdyni. Otrzymał bowiem czwartą żółtą kartkę w tym sezonie.
- Mecz walki. Musieliśmy się trochę zrehabilitować za nasze niepowodzenia w lidze, w tym nasza ostatnia wpadka w meczu pucharowym w Zdzieszowicach nad którą ubolewamy i żałujemy tego co się stało. Chcieliśmy się za wszelką cenę zrehabilitować i wygrać. Udało się, 4:0. Takiej wygranej potrzebowaliśmy, żeby uwierzyć znów w swoje umiejętności. Mecz nam się dobrze ułożył. Na początku rzut karny i spokojniejsza gra. W drugiej połowie podkreśliliśmy, iż byliśmy drużyną lepszą – ocenia spotkanie Michał Glanowski.
- Dostałem czwartą żółtą kartkę. Niepotrzebnie, ale dzisiaj strzeliłem pierwszy raz dwie bramki w barwach MKS-u. Troszeczkę mnie poniosło z tej radości i podniosłem koszulkę. Czeka mnie przerwa w Gdyni.
- Trochę moja głupota, że tak powiem, ale mam nadzieję, że chłopaki sobie poradzą beze mnie - mówi zawodnik MKS-u.




To jest zawodnik godny gry w MKS-ie
hehe no może ale jak zagra jeden dwa mecze na słabszym poziome to 90% kibiców “jejku ten Glanowski….” trochę kredytu zaufania
a wy myslicie ze po co zapracowal na zolta kartke ? kto by chcial jechac tyle kilometrow a tu chlopak pomyslal, dostal zolta i weekend z rodzina
małpa Ty sie zastanów zanim cos napiszesz