I LIGA: „W I lidze trzeba już umieć piłkę kopnąć” – denerwował się trener Kowalski

Okienko transferowe trwa na dobre, ale im bliżej początku rundy wiosennej tym trudniej ściągnąć wartościowych piłkarzy. MKS Kluczbork planuje wzmocnić jeszcze przede wszystkim linię ataku, bo właśnie na tej pozycji jest najmniejsza konkurencja w walce o wyjściową jedenastkę. Po rozstaniu się z Piotrem Sobottą i wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu z Kamilem Królem w kadrze pozostał jedynie Waldemar Sobota i Patryk Tuszyński. Wszystko na to wskazuje, że grać będzie na wiosnę również Arkadiusz Półchłopek, który był w kadrze beniaminka w rundzie jesiennej. Głośno mówiło się o napastniku Śląska Wrocław, Kamilu Bilińskim, ale ten zdecydował się iść na wypożyczenie do Znicza Pruszków. Gdzieś tam pojawiały się jeszcze inne nazwiska jak np. Drozdowicz, który grać będzie jednak w GKP Gorzowie Wielkopolskim.

W MKS-ie Kluczbork na treningach pojawiało się już chyba ponad 20 piłkarzy. W większości przypadków testowani gracze nie znajdywali poparcia u trenerów Grzegorza Kowalskiego i Ryszarda Okaja. Dziękowano im za grę po paru dniach, bądź szybciej.

Testowanych graczy, którzy przyjeżdżają do Kluczborka można podzielić na trzy grupy. Indywidualnych poszukiwaczy klubów, którzy najczęściej grają w niższych ligach, chcą się pokazać i próbują swoich sił na wyższym poziomie.

Oprócz nich są zawodnicy, którzy zapraszani są na testy, bo trenerzy chcą ich zobaczyć w akcji na własne oczy, nie tylko ze „słyszenia”. Tak było w przypadku np. graczy LZS-u Piotrówki: Patmore Shereni i Johna Rolanda Emeki.

Ostatnią grupę testowanych zawodników tworzą gracze, których na siłę próbują wcisnąć do jakiegoś klubu ich managerowie. To oni najczęściej kontaktują się z trenerami bądź klubem oferując na testy zawodników.

Po czwartkowym treningu sztab szkoleniowy podziękował kolejnym piłkarzom. W czasie zajęć trener Grzegorz Kowalski niejednokrotnie denerwował się na nowych zawodników.

W I lidze trzeba już umieć piłkę kopnąć – krzyczał…

kowalski



Nie ma komentarzy

Dodaj swój

Zabrania się podczas komentowania naruszania dóbr osobistych i norm społecznych. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub edycji komentarzy bez przyczyny.

Treść komentarza jest własnością twórcy i tylko on jest za nie odpowiedzialny. Redakcja serwisu nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy.

Niniejszyn pisząc komentarz zgadzasz się z tymi warunkami.